Kibice czerwono-niebieskich kończą wymarzony rok w nieco lepszych nastrojach. Raków pokonał u siebie Koronę Kielce 1-0.
Samo spotkanie pozostawiało wiele do życzenia. Chociaż gospodarze dominowali, to nie potrafili znaleźć drogi do bramki. Dodatkowo goście wyszli na prowadzenie, ale VAR anulował ich trafienie. Ostatecznie jedyny gol to była bramka samobójcza Korony. - Zasłużyliśmy, żeby wygrać. Oczywiście okoliczności tej bramki zbudowały odrobinę napięcia, ale w perspektywie całego meczu byliśmy zespołem, który kreował więcej sytuacji i był bliżej strzelenia tej bramki - ocenia trener Rakowa Dawid Szwarga.
Teraz czerwono-niebiescy rozpoczynają przerwę zimową. Na boiska PKO Ekstraklasy wrócą dopiero w lutym.