Czy ciała znalezione w lesie pod Romanowem należą do Aleksandry i jej córki Oliwii? Na to pytanie śledczy jeszcze nie są w stanie odpowiedzieć. We wtorek (22.02) nie udało się zidentyfikować zwłok. Ostateczną odpowiedź mają dać badania DNA.

Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że śledczy nie byli w stanie ustalić na miejscu, kim są martwe kobiety. Dodatkowe odpowiedzi ma dać zaplanowana na dziś sekcja zwłok.

Przypomnijmy,45-letnia Aleksandra i jej 15-letnia córka Oliwia były poszukiwane od 10 lutego. Podejrzanym o morderstwo kobiet jest 52-letni Krzysztof R., który został zatrzymany w areszcie na 3 miesiące. Prokuratorzy przedstawili mężczyźnie kolejny zarzut. Oskarżony miał zamontować kamerę w pokoju nastolatki. Do zdarzenia miało dojść w czasie remontu pokoju, który miał prowadzić 52-latek.