48-latek bez skrupułów tankował na stacjach w Zawierciu i odjeżdżał nie płacąc. Skutecznie maskował się przed monitoringiem i świadkami - samochód miał zasłonięte tablice rejestracyjne innymi, przysłaniał też nalepkę na szybie.

Śledczy doliczyli się do tej pory kradzieży o wartości prawie 1,5 tysiąca złotych. Pierwsze kradzieże notowane były na przełomie 2020 i 2021 roku, a po przerwie rabuś wrócił w wakacje. Mieszkańca gminy Ogrodzieniec rozpoznano po publikacji wizerunku 48-latka przez zawierciańską policję. Wpadł w pobliżu stacji paliw przy ulicy Obrońców Poczty Gdańskiej w Zawierciu. Grozi mu do 5 lat więzienia.