Grupka zakapturzonych mężczyzn pod wpływem alkoholu zerwała ze ściany urządzenie ratujące życie. Częstochowska prokuratura dwóch z nich posadziła na ławie oskarżonych.

Chodzi o chuligańską kradzież z listopada ubiegłego roku. O sprawie było głośno, bo wandale włamali się do kapsuły z urządzeniem, zamontowanym na budynku jednej z firm przy ul. Focha w Częstochowie. Mężczyźni zniszczyli defibrylator, wyrywając go ze ściany razem z elektrodami terapeutycznymi. Z

ostali nagrani przez kamery monitoringu, dwóch śledczym udało się namierzyć i zatrzymać. Przed sądem staną 22 i 27-latek. Jeden z nich ma kryminalną przeszłość i kolejne przestępstwo popełnił niedługo po wyjściu z zakładu karnego. Za tę kradzież obu grozi po 10 lat więzienia.