Czerwono-niebiescy musieli uznać wyższość Zagłębia Lubin, które W Bełchatowie było lepsze, wygrywając pewnie 2:1.

Goście rozstrzygnęli losy starcia w pierwszej połowie. Wyraźnie lepsza gra skończyła się strzeleniem dwóch bramek, które podcięły skrzydła częstochowianom. To oznacza, że kończy się dobra passa zwycięstw oraz doskonała postawa na meczach "u siebie". - Przegraliśmy tę połowę 2:0. Z takim zespołem jest bardzo trudno odrobić taką zaliczkę. Jest mi smutno, bo nasza twierdza Bełchatów padła. Jak pamiętam, to ostatnio przegraliśmy tu z Wisłą Płock chyba we wrześniu i w pierwszej kolejce z Koroną Kielce. Szkoda -- podkreśla trener Marek Papszun.

Kolejnym rywalem Rakowa Częstochowa będzie Górnik Zabrze.