To był wyjątkowy mecz, który miał uczcić 100-lecie klubu. Mowa o starciu piłkarzy Rakowa Częstochowa z Górnikiem Zabrze.

Mecz rozegrany w Bełchatowie miał wiele historycznych smaczków. Czerwono-niebiescy wystąpili w wyjątkowych zielonych i sznurowanych koszulkach, które nawiązywały do pierwszych strojów ekipy. Nie zabrakło podziękowań i prezentów, ale samo spotkanie było meczem walki, w którym kibice ostatecznie nie doczekali się żadnej z bramki, pomimo dominacji gospodarzy. - Podzieliliśmy się punktami z trudnym rywalem, ale z perspektywy meczu, to myślę, że byliśmy lepsi o tę jedną bramkę, ale trzeba ją jednak strzelić. Stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji na tym trudnym boisku w Bełchatowie. Mam nadzieję, że graliśmy tu po raz ostatni - ocenia trener Rakowa Marek Papszun.

Częstochowianie pozostają na 3 pozycji w tabeli PKO Ekstraklasy. Raków wróci do ligowych zmagań po przerwie reprezentacyjnej.