Kiepskie humory fanów Skry Częstochowa. 1 ligowiec wraca z Bełchatowa po porażce z ŁKSem Łódź 1-2.
Lider Fortuna 1 Ligi dwa decydujące trafienia zdobył w pierwszej części gry. Druga połowa była zdecydowanie lepsza w wykonaniu "Skrzaków", którym udało się strzelić gola kontaktowego, ale zabrakło szczęścia, żeby zakończyć mecz remisem. - Zagraliśmy 54 mecz na wyjeździe, z najlepszą drużyną w tym sezonie w I lidze. Powiedziałem piłkarzom, że jestem z nich dumny, że w szczególności w drugiej połowie potrafili zdominować lidera i być lepszym od lidera - ocenia trener Skry Jakub Dziółka.
Kolejna szansa na punkty w poniedziałek, 27 lutego. Częstochowianie zagrają na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.