Pojawiają się na drogach po zmroku i nad ranem. Ciężko je wtedy zawczasu wypatrzeń. Mowa o dzikich zwierzętach, których nie brakuje na drogach.

W ostatnich dniach kłobucka drogówka odnotowała kilka groźnych kolizji z udziałem zwierzyny leśnej. Najczęściej pod kołami kierowców giną sarny, dziki, ostatnio nawet łoś. Do groźnego zdarzenia z udziałem tego ostatniego doszło w poniedziałek (25.10) na drodze wojewódzkiej nr 494 w miejscowości Praszczyki, gdzie kilkanaście minut po godzinie 19:00, 26-letnia kierująca fiatem punto, jadąc w kierunku Panek, uderzyła w łosia, który z prawej strony drogi wtargnął wprost pod pojazd. Kobiecie nic się nie stało.

Mundurowi apelują, żeby zachowywać szczególną ostrożność w okolicy terenów leśnych i łąk. Zbyt szybka jazda i kontakt z dzikim zwierzęciem mogą zakończyć się tragicznie.