Gwałtowne wzrosty wód, lokalne podtopienia i konieczność pompowania wody. To poweekendowy obraz ze statystyk straży pożarnej, która musiała interweniować kilkadziesiąt razy w związku z burzami i intensywnymi opadami deszczu.
Częstochowa i okolice były najmocniej dotknięte nawałnicami w tej części regionu. Punktowo w mieście spadło w niektórych miejscach nawet 70 mm deszczu.