Liczyli na komplet punktów, ale ostatecznie piłkarze powinni cieszyć się z podziału punktów. Raków Częstochowa zremisował na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1-1.

Początek spotkania potoczył się wyjątkowo niepomyślnie dla czerwono-niebieskich. - Reakcja VAR-u spowodowała, że nie straciliśmy bramki po czasie. Ważny był początek meczu i kontuzja Racovitana, częściowo z tego powodu straciliśmy pierwszą bramkę - ocenia trener Rakowa Marek Papszun. W końcówce spotkania Górnik strzelił bramkę, ale ostatecznie weryfikacja VAR nie uznała bramki. Kolejna szansa na 3 punkty dla częstochowian w piątek (25.02).

Czerwono-niebiescy zmierzą się u siebie z Wisłą Płock.