Raków Częstochowa nie dał żadnych szans Rapidowi Wiedeń i pewnie wygrał 4-1.
Częstochowianie zdeklasowali rywali a bohaterem spotkania został Lamine Diaby-Fadiga, który strzelił hat-tricka. - Narzuciliśmy bardzo dużą intensywność i ten mecz bardzo dużo nas kosztował. Uważam, że zagraliśmy bardzo dobrze, dlatego ten mecz wyglądał tak, że generalnie Rapid prezentował się słabo - ocenia trener Rakowa Marek Papszun. Teraz czerwono-niebiescy wracają do rozgrywek ligowych.
Częstochowianie zmierzą się w niedzielę (30.11) na wyjeździe z Arką Gdynia.
FOTO: Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa