Przypomnijmy, do tragedii doszło w połowie grudnia 2021 roku. Dwóch mężczyzn naprawiało oświetlenie oraz sygnalizator na trasie DK-11 w miejscowości Glinica w powiecie lublinieckim. Robotnicy pracowali w podnośniku koszowym, który był zamontowany do ciężarówki. W pewnym momencie jadący drogą samochód ciężarowy, kierowany przez Macieja K., zawadził o kosz zwyżki, co spowodowało wypadnięcie mężczyzn z kosza i ich upadek na drogę. Na skutek odniesionych obrażeń mężczyźni zmarli. Śledczy ustalili, że kierowca nie zachował ostrożności w miejscu prac i jechał za szybko. Dodatkowo biegli z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy uznali, że prace były wykonywane z naruszeniem przepisów. Nie wygrodzono terenu robót poprzez wyłączenie pasa ruchu. Pokrzywdzeni nie korzystali także ze środków ochrony osobistej w postaci hełmów ochronnych i szelek bezpieczeństwa. Maciej K. usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego, do którego się nie przyznał. Zarzut usłyszał również kierownik robót Piotrowi Ć., który dotyczy narażenia pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niedopełnienie obowiązków w zakresie BHP oraz nieumyślnego spowodowania ich śmieci.
Kierowcy grozi teraz do 8 lat za kratami, a kierownikowi robót do 5 lat.