Zero strzelonych bramek i zero straconych. Tak wyglądało starcie częstochowian w Sosnowcu.
"Skarzacy" mieli szansę wywieźć nawet komplet punktów, ale zabrakło szczęścia, żeby obrócić ostateczny wynik na swoją korzyść. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem fenomenalną interwencją popisał się Adam Mesjasz, który dzięki odpowiedzialnemu zachowaniu uratował cenny punkt. - Bardzo dużo wysiłku włożyli nasi piłkarze, żeby nie przegrać. Na pewno jest dla nas ważne, że nie straciliśmy bramki i mieliśmy swoje szanse. Myślę, że nie były to 100% okazje, ale na pewno zagrażały Zagłębiu - podkreśla trener Skry Jakub Dziółka.
Kolejna szansa na punkty przed częstochowianami w piątek (10.08). "Skrzacy" zmierzą się na wyjeździe z Chrobrym Głogów.