Po serii dwóch bolesnych porażek Skra Częstochowa przerywa złą passę i przywozi cenny punkt. Podopieczni trenera Jakuba Dziółki bezbramkowo zremisowali z Górnikiem Polkowice 0-0.

Był to mecz walki, który przynosił więcej pojedynków w środku pola niż bramkowych sytuacji. Kilkukrotnie Mateusz Kos skutecznie ratował częstochowian przed stratą bramki. – Gratuluję mojemu zespołowi poświęcenia, bo na półmetku rozgrywek widać, że jest już zmęczenie ciągłymi podróżami, wyjazdami. Teraz mamy trochę więcej czasu do meczu z Sandecją i postaramy się dobrze zregenerować, bo potem znów będziemy grać co trzy dni - ocenia trener Skry Jakub Dziółka.

Kolejne starcie częstochowian to wyjazd do Nowego Sącza, gdzie w środę, 13 października zmierzą się z Sandecją.