Dobry początek nie wystarczył, żeby wywalczyć punkty ze spadkowiczem PKO Ekstraklasy. Podbeskidzie Bielsko-Biała nie dało szans Skrze Częstochowa, pewnie wygrywając u siebie 1-0 w 5. kolejce Fortuna 1 ligi.

Wynik spotkania ustalił się już w 14 minucie spotkania Kamil Biliński. Gospodarze przez większość meczu kontrolowali grę i mieli kilka okazji, żeby strzelić następne gole. - Zespół na tę chwilę myślę, że jest zbyt mało doświadczony i zbyt nowy, żeby z takiego meczu wycisnąć maksimum, czyli na przykład remis - zauważa trener Skry Jakub Dziółka. W tej chwili Skra znajduje się na 16 miejscu w tabeli 1 ligi.

Kolejna szansa na punkty 4 września w Sosnowcu. Częstochowianie zmierzą się z Zagłębiem.