"Skrzacy" muszą przełknąć gorycz wysokie porażki, którą odnotowali w starciu z GKS-em Tychy. Gospodarze rozbili częstochowian 5-0.

Pierwsza połowa nie zapowiadała, aż tak wysokiego wyniku, jednak w drugiej części spotkania goście zostali kompletnie zdominowani przez gospodarzy. - Początek meczu nie zapowiadał, że tak wysoko przegramy, ale całkowitą odpowiedzialność za wyniki lub ich brak, biorę na siebie. Na pewno jest to sytuacja, nad którą musimy się zastanowić, żeby zespół zaczął wygrywać. Myślę, że nie możemy dzisiaj dużo mówić, tylko musimy działać. Mamy cały następny tydzień, żeby to zrobić - ocenia trener Skry Jakub Dziółka.

Szansa na kolejne punkty w sobotę (15.10). "Skrzacy" zagrają na wyjeździe z Górnikiem Łęczna.