Po 90 minutach walki na boisku, kibice w Bełchatowie nie zobaczyli bramek. Skra Częstochowa bezbramkowo zremisowała z Sandecja Nowy Sącz.

Obie ekipy w spotkaniu skupiły się bardziej na uniemożliwianiu przeciwnikom zdobycia bramki. - Mało było sytuacji z dwóch stron, żeby padły bramki. Szczególnie ze stałych fragmentów gry. My nastawialiśmy się na taki mecz, ale chcieliśmy bardziej zaistnieć przez naszą grę - zauważa trener Skry Jakub Dziółka. Teraz Skrzacy przygotowują się do wielkiego wyzwania w Pucharze Polski.

W środę (31.08) częstochowianie zmierzą się w Bełchatowie z Wisłą Płock, która jest liderem ekstraklasy.