Po meczu pełnym walki "Skrzacy" wywalczyli jedno oczko, ostatecznie remisując u siebie z Błękitnymi Stargard 1:1.

Spotkanie zaczęło się lepiej układać dla gości, którzy po pierwszej połowie prowadzili. Wyrównanie częstochowianom w 83 minucie dał Lucjan Klisiewicz, który kilkanaście sekund wcześniej zameldował się na boisku. - Na pewno na plus duże zaangażowanie. Szacunek dla chłopaków, bo gonili ten wynik. Niestety popełniliśmy zbyt dużo błędów. To nie pomaga nam w wygrywaniu spotkań - podkreśla trener Skry Konrad Gerega.

Żeby "Skrzacy" wciąż mieli szanse na walkę w barażach, muszą za 2 tygodnie wygrać na wyjeździe z Garbarnią Kraków.