"Skrzacy" pokazali się z dobrej strony w starciu z Arką Gdynia, lecz ostatecznie to jedni z faworytów do awansu wywieźli z Bełchatowa komplet punktów, wygrywając 1-2.
Gola dla częstochowian strzelił Filip Kozłowski, ale to było za mało, żeby wywalczyć chociaż punkt. - Mamy po tym meczu duży niedosyt. Mocno przygotowywaliśmy się do tego spotkania w tygodniu i chcieliśmy wygrać dzisiaj. Myślę, że pierwsza połowa była mocno wyrównana, a po piętnastu minutach mieliśmy dość dobre sytuacje do tego, żeby strzelić przynajmniej jedną bramkę. Tak zakładaliśmy, że będziemy agresywni, że będziemy grali wysoko i będziemy chcieli przebywać na połowie Arki, żeby oddalić jej jakość jak najdalej od naszej bramki. Mieliśmy dużo szans, żeby zdobyć bramkę - ocenia trener Jakub Dziółka. Kolejne starcie częstochowian w niedzielę (18.09).
Skra pojedzie do Opola, gdzie zmierzy się z Odrą Opole.