Pierwsza połowa nie wskazywała, że częstochowianie mogą liczyć na komplet punktów. Lepiej prezentowali się gospodarze, których dobra gra zakończyła się golem. Skra przebudziła się w drugiej połowie. Rzut karny na bramkę zamienił Mikołaj Kwietniewski, a wynik meczu ustalił Adam Mesjasz. - Oczywiście jestem z siebie zadowolony, bo strzelona bramka przez stopera zawsze jest na plus. Szkoda, że nie udało się zachować zera z tyłu. Cały zespół pracował. Mateusz Kos wybronił nam w końcówce spotkania również wiele piłek. Cały zespół musiał się starać przy stałych fragmentach gry, bo było ich dość sporo - zauważa strzelec zwycięskiego gola - Adam Mesjasz. Po 15 meczach Skra zajmuje 10 miejsce w tabeli Fortuna 1 Ligi. Kolejna szansa na punkty 14 listopada.
"Skrzacy" podejmą wtedy ostatni w tabeli GKS Jastrzębie.