Spora niespodzianka we Wronkach. Faworyzowana Skra Częstochowa uległa rezerwom Lecha Poznań 0-1.

O komplecie punktów dla gospodarzy zdecydował kontrowersyjny rzut karny. Częstochowianie do końca spotkania próbowali zmienić wyniki, ale ostatecznie górą były rezerwy ekipy z Ekstraklasy. - Widocznie, jak jesteśmy w roli faworyta to gra nam się nie sprawdza. Po meczu jest spory niedosyt. Uczulałem zawodników, że to będzie ciężkie spotkanie. Jeśli ktoś przed pierwszym gwizdkiem dopisuje sobie już 3 punkty, to później ma problem z koncentracją - podsumowuje trener Marek Gołębiewski.

Okazja na lepszy wyniki już w sobotę (07.11). Na stadion przy ulicy Loretańskiej przyjadą piłkarze Górnika Polkowice.