"Skrzacy" musieli uznać wyższość piłkarzy "Białej Gwiazdy". W starciu w Bełchatowie Skra Częstochowa uległa Wiśle Kraków 0-3.
Spadkowicz z Ekstraklasy od kilku kolejek jest w doskonałej formie i pewnie zmierza z powrotem do najwyższej klasy rozgrywkowej. Przekonali się o tym częstochowianie, którzy starali się postawić przeciwnikowi, ale to nie było łatwe zadanie. - Taką samą grą w kolejnym meczu chcieliśmy zabrać jak najwięcej atutów Wiśle w ataku. To się udało, mimo że straciliśmy 3 bramki - podkreśla trener Jakub Dziółka.
Kolejne ważne starcie dopiero 31 marca. Skra zmierzy się wtedy na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz.