Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk nie trafi do aresztu. Taką decyzję podjął w środę (11.03) Sąd Okręgowy w Katowicach.
Zażalenie Prokuratury Krajowej nie zostało uwzględnione, w związku z tym włodarz Częstochowy pozostanie na wolności.
Przypomnijmy, samorządowiec usłyszał zarzuty korupcyjne. Pierwszy dotyczy przyjęcia 40 tys. zł za wprowadzenie zmian w budżecie miasta korzystnych dla przedsiębiorcy. Drugi zarzut dotyczy przyjęcia co najmniej 129 tys. zł. Prezydent Częstochowy przekonuje, że to pomówienia.
Sprawę wyjaśni sąd. Prezydentowi grozi nawet 8 lat za kratami.