Czerwono-niebiescy wywieźli ze stolicy jeden punkt po zremisowanym meczu z Legią Warszawa 1-1.

Goście zdecydowanie lepiej zaczęli mecz, ale podopieczni Marka Papszuna zdołali strzelić wyrównującego gola. - Nie mieliśmy kiedy potrenować, bardzo napięty czas, dużo, dużo kontuzji, zmian, chorób i musieliśmy się zebrać, zebraliśmy się na ten mecz i tak naprawdę gratulacje dla drużyny za taki heroizm - podkreśla trener Rakowa Łukasz Tomczyk.

Kolejna szansa na punkty w sobotę, 4 kwietnia. Częstochowianie zmierzą się u siebie z Widzewem Łódź. 

FOTO: Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa