Już tylko katastrofa może spowodować spadek czerwono-niebieskich z PKO BP Ekstraklasy.
Raków Częstochowa nie dał szans Koronie Kielce, wygrywając na wyjeździe 0:1. Wynik zaraz po rozpoczęciu spotkania ustalił Piotr Malinowski. To już trzecia z rzędu wygrana częstochowian i pierwsza w sezonie z ekipą żółto-czerwonych. - Korona grając z nożem na gardle postawiła nam trudne warunki, ale wybrnęliśmy z tego. Bardzo się cieszę, bo dwa poprzednie mecze zakończyły się niekorzystnym rezultatem. Przegraliśmy oba, nie zdobyliśmy bramki. Dzisiaj umieliśmy się wybronić w trudnych momentach i za to szacunek dla naszych zawodników - podkreśla trener Marek Papszun.
W piątek (26.06) Raków podejmie w Bełchatowie walczącą o utrzymanie Arkę Gdynia.