Podopieczni trenera Marka Papszuna zdecydowanie lepiej rozpoczęli mecz z Legią na Łazienkowskiej w Warszawie. Częstochowianie narzucili szybkie tempo i wyszli na prowadzenie po golu Frana Tudora. Mistrzowie Polski wrócili do gry w 2 połowie, ale starty odrobili dopiero w doliczonym czasie gry. Gola wyrównującego dla Legii strzelił Mahir Emreli. Lepiej w rzutach karnych poradzili sobie piłkarze zdobywcy Pucharu Polski. Dzięki temu Raków po raz pierwszy w historii zgarnął Superpuchar Polski. - To pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku. Chciałby, żeby tak było. Nie jest to łatwe, mamy swoje trudności, ale myślę, że zaprezentowaliśmy się jako godny przeciwnik Legii - zauważa trener Marek Papszun.
W tym tygodniu czerwono-niebieskich czeka kolejne piłkarskie wyzwanie. Raków po raz pierwszy zmierzy się europejskich pucharach. Częstochowianie jadą na Litwę, gdzie podejmą Suduvę Mariampol w ramach 2. rundy eliminacji do Ligi Konferencji Europy. Mecz zostanie rozegrany w czwartek (22.07).