Nie tak miał wyglądać mecz drużyny walczącej o utrzymanie z liderem rozgrywek. Raków Częstochowa zremisował z Puszczą Niepołomice 1-1.
Czerwono-niebiescy stracili prowadzenie w ostatniej akcji spotkania. - Dla mnie najgorsze jest to, że powinniśmy zamknąć ten mecz wcześniej i nie doprowadzić do takiej sytuacji. Znaliśmy przeciwnika, wiedzieliśmy, jak będzie wyglądać mecz. Niestety nie ustrzegliśmy tych błędów - ocenia trener Rakowa Marek Papszun.
Kolejna szansa na punkty w sobotę (12.04). Raków zmierzy się u siebie z Radomiakiem Radom.
Marek Papszun