Co się odwlecze, to nie uciecze. Tak można podsumować pierwszy mecz czerwono-niebieskich w Pucharze Polski.
Raków pewnie pokonał na wyjeździe Sandecję Nowy Sącz 3-0. Mecz został przełożony, ponieważ wcześniej u zawodników z Nowego Sącza wykryto koronawirusa. Z przebiegu spotkania zadowolony był Andrzej Niewulis, który wrócił po kontuzji i zaliczył 90 minut na boisku. - Dla nas najważniejsze było, żeby zagrać to spotkanie i zachować czyste konto. Myślę, że jako dla obrońcy to było kluczowe. Przyjechaliśmy, zrobiliśmy swoją robotę i wracamy do Częstochowy - podkreśla kapitan Rakowa.
W sobotę (29.08) przed podopiecznymi Marka Papszuna w ramach rozgrywek PKO Ekstraklasy zmierzą się na wyjeździe z Lechią Gdańsk.