Podopieczni trenera Marka Papszuna nie dali szans Stali Mielec, pewnie wygrywając 2-1.
Beniaminek nie miał szans w starciu z rewelacją początku sezonu. W Bełchatowie z bardzo dobrej strony pokazał się Ivi Lopez, pokonując dwukrotnie bramkarza gości. - Nie jesteśmy przyzwyczajeni do roli zdecydowanego faworyta. Bardzo się cieszę, że dźwignęliśmy ten ciężar - podkreśla Marek Papszun. Po 8 kolejkach na czele rozgrywek jest Raków, który ma na swoim koncie 19 punktów.
Kolejna szansa na 3 punkty w piątek, 6 listopada. Częstochowianie podejmą w Bełchatowie Wisłę Kraków.