W meczu Mistrza Polski i beniaminka walczącego o utrzymanie faworyt mógł być tylko jeden. Niespodziewanie jednak Raków Częstochowa zaledwie zremisował na wyjeździe z ŁKS-em Łódź 1-1.
Gol dający częstochowianom remis padł dopiero w końcówce spotkania. - Po prostu musimy strzelić bramkę. Pracować nad skutecznością i być bardziej pazernym w polu karnym - ocenia trener Rakowa Dawid Szwarga.
Kolejna szansa na punkty dopiero 30 marca. Raków Częstochowa podejmie u siebie Ruch Chorzów.