Chociaż kibice obu ekip nie zobaczyli, żadnego gola, to emocji w meczu nie brakowało. Pomimo wielu sytuacji żadna ekipa nie wygrała.
Zdobyty punkt pozwolił czerwono-niebieskim zrównać się punktowo z Pogonią Szczecin, które zajmuje 2 miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. - Nie było nam łatwo. W pierwszej połowie zupełnie nie mieliśmy kontroli nad meczem. Akcje były w jedną i drugą stronę, aż dziw bierze, że w tym meczu nie padły bramki - zauważa trener Rakowa Marek Papszun.
Piłkarze już myślami są w Lublinie, gdzie w niedzielę (2.05) w finale Pucharu Polski zmierzą się z Arką Gdynia.