Czerwono-niebiescy zrobili pierwszy krok do awansu do Ligi Konferencji Europy. W pierwszym meczu II rundy kwalifikacji wygrali u siebie z MSK Zilina 3-0.
Kibice na gole musieli czekać do drugiej części spotkania. - Ta pierwsze część taka niepewna w naszym wykonaniu. Dopuściliśmy przeciwnika do dwóch szans. Co prawda sami mieliśmy trochę więcej takich wejść w pole karne, ale nie mieliśmy, aż tak klarownych sytuacji. Chwała drużynie, że w tych mega trudnych sytuacjach potrafiła się wybronić - ocenia trener Rakowa Marek Papszun. Teraz częstochowianie wracają do rozgrywek w PKO Ekstraklasie. W niedzielę (27.07) zmierzą się u siebie z Wisłą Płock.FOTO: Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa