Po ponad 2 latach kibice czerwono-niebieskich nareszcie mogli zobaczyć spotkanie ligowe Rakowa na stadionie przy ulicy Limanowskiego w Częstochowie.

Ci, którzy wybrali się na spotkanie, nie mieli czego żałować. Po zaciętym spotkaniu Raków podzielił się punktami z liderem PKO Ekstraklasy - Lechem Poznań. Pierwsza połowa lepiej ułożyła się dla gospodarzy. Rzut karny na bramkę zamienił Marcin Cebula. W drugiej połowie gola dołożył Sebastian Musiolik, ale "Kolejorz" odrobił straty. - Mieliśmy sytuacje na 3-0 i 4-1. Zdawałem sobie sprawę, że Lech też będzie mieć swoje szanse i trzeba zamknąć mecz. W zbyt prosty sposób straciliśmy te dwie bramki - zauważa trener Rakowa Częstochowa Marek Papszun. Mecz z Lechem Poznań obserwował komplet widzów.

Kolejna szansa na 3 punkty dla czerwono-niebieskich w niedzielę (19.09) w Mielcu. Częstochowianie podejmą Stal Mielec.