Inauguracja sezonu wykonaniu podopiecznych Marka Papszuna dostarczyła wielu emocji kibicom. Lepiej w mecz weszli piłkarze z Warszawy, którzy strzelili gola w 17 minucie. Przed przerwą czerwoną kartkę otrzymał debiutujący Maciej Wilusz i gospodarze zmuszeni byli grać w 10. Zaraz po przerwie do remisu doprowadził Patryk Kun, ale kilka minut przed koniec meczu wynik ustalili "wojskowi". - Właściwie nie doprowadziliśmy do tego, żeby mistrz dochodził do klarownych sytuacji. Wykonaliśmy na 1:1, dobrze się broniliśmy, groźnie kontrowaliśmy i mieliśmy kilka stałych fragmentów gry. Nie udało się. W pewnym momencie zabrakło nam trochę koncentracji - podkreśla Marek Papszun, trener Rakowa.
Kolejne spotkanie częstochowian już we wtorek (25.08). Czerwono-niebiescy zagrają zaległy mecz w ramach Pucharu Polski z Sandecją Nowy Sącz.