Rok temu w finale górą byli częstochowianie. Tym obie ekipy trafiły na siebie w fazie ćwierćfinałowej i ponownie lepsza okazała się ekipa z ekstraklasy. Raków Częstochowa pokonał na wyjeździe Akrę Gdynia.
Gole dla czerwono-niebieskich strzelili Musiolik i Gutkovskis. Czyste konto zachował Kacper Trelowski. Starcie stało no wysokim poziomie, ale nie było mowy o niespodziance. - Ja się bardzo cieszę, że mamy drużynę, która umie przygotować się do takich meczów, podejść i nimi zarządzać. Zawsze w takich meczach pojawia się trudny moment i teraz też tak było - podkreśla trener Rakowa Marek Papszun.
Teraz częstochowianie myślami są przy niedzielnym (06.03) starciu z liderem PKO Ekstraklasy - Lechem Poznań.