Po meczu pełnym emocji czerwono-niebiescy pokonali u siebie Stal Mielec 2-1.
Przez niemal całe spotkanie gospodarze dominowali. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Na gole kibice doczekali się w drugiej połowie. Chwilę po przerwie debiutanckie trafienie zaliczył Sorescu. Po kiksie bramkarza do wyrównania doprowadził Getinger. Wynik spotkania ustalił Ivi Lopes, który pewnie wykorzystał rzut karny. - Graliśmy konsekwentnie, efekt tego był rzut karny po bardzo dobre akcji. Zwycięstwo było zupełnie zasłużone, chociaż było sporo emocji - podsumowuje trener Rakowa Marek Papszun.
Kolejna szansa na 3 punkty w sobotę (19.03). Raków zmierzy się u siebie z Legią Warszawa.