To nie było piłkarskie widowisko, ale czerwono-niebiescy pokazali swoją klasę i pewnie pokonali na wyjeździe Wartę Poznań. Pierwszy gol dla częstochowian to trafienie samobójcze, a drugą bramkę strzelił Ivi Lopez.

- Dla nas najważniejsze było tutaj wygrać. Wiedzieliśmy o trudnych warunkach gry, dlatego momentami dość mocno ją uproszczaliśmy. Z mojej perspektywy, to kontrolowaliśmy ten mecz, kiedy trzeba było, to pograliśmy, zawiązaliśmy akcje i to wystarczyło, żeby strzelić 2 bramki - podkreśla trener Rakowa Marek Papszun.

Teraz czerwono-niebiescy skupiają się na półfinale pucharu Polski. W środę (06.04) u siebie zmierzą się z Legią Warszawa.