Kibice liczyli na coś więcej. Ostatecznie skończyło się podziałem punktów. Raków Częstochowa zremisował u siebie z Motorem Lublin 2-2.
Po doskonałym początku dla gospodarzy beniaminek później znalazł drogę do bramki czerwono-niebieskich. Ostatecznie gola na wagę punktu Raków strzelił w doliczonym czasie gry. - Sam mecz był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Wszystko się zgadzało oprócz wyniku. Samą ilością szans można obdzielić kilka wcześniejszych spotkań w tej rundzie - podkreśla trener Rakowa Marek Papszun. Ostatnie spotkanie w tym roku było także okazją do pożegnania Dawida Szwargi, który odchodzi z klubu.
Były trener czerwono-niebieskich będzie teraz szkoleniowcem I-ligowej Arki Gdynia.