Worek bramek to zaledwie jedna z wielu atrakcji, które czekały na osoby, które zdecydowały się przyjść na wyremontowany stadion. Ważne wydarzenia rozpoczęły się już tuż przed pierwszym gwizdkiem w spotkaniu. Klub uhonorował Piotra Malinowskiego. Popularny Malina zebrał owacje od kibiców, a numer 13 - z którym biegał po boiskach, został zastrzeżony. - Bardzo się z tego powodu cieszę. To dla mnie zaszczyt. Nie zawsze takie coś się zdarza. Nie mnie oceniać, czy na to zasłużyłem. Tak się stało i bardzo się z tego cieszę - podkreśla Piotr Malinowski. Zadowolenia z powrotu drużyny do Częstochowy nie ukrywali kibice czerwono-niebieskich.
Kolejna szansa na zobaczenie piłkarzy Rakowa w akcji już w ten weekend. Do Częstochowy przyjedzie lider PKO Ekstraklasy - Lech Poznań.