Piłkarski dreszczowiec dla czerwono-niebieskich. Raków Częstochowa awansował do 1/8 STS Pucharu Polski.
Motor Lublin prowadził, ale wyrównujący gol padł w doliczonym czasie gry. Ostatecznie o wyniku rywalizacji zadecydowały karne, w których lepiej zaprezentowali się Częstochowianie. - Przede wszystkim bardzo się cieszę, że gramy dalej. Łatwo nie było, ale no po dramaturgii brawa dla drużyny, że graliśmy do końca i czekamy na losowanie - ocenia piłkarz Rakowa Karol Struski. Teraz czerwono-niebiescy wracają do ligowych zmagań.
W poniedziałek (2.11) zmierzą się u siebie z Pogonią Szczecin.
FOTO: Jakub Ziemianin, Raków Częstochowa