Mecz, na który kibice czekali od dawna, zakończył się remisem. Raków Częstochowa zremisował u siebie z Widzewem Łódź 1-1.
Spotkanie lepiej zaczęło się układać dla gości, którzy szybko wyszli na prowadzenie. Czerwono-niebiescy doprowadzili do remisu w drugiej połowie, ale zabrakło skuteczności, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. - Ciężko się wchodzi w drugi mecz z rzędu, kiedy tracimy bramkę w początkowej części spotkania, tracąc bramkę ze stałego fragmentu gry i trzeba gonić wynik. Statystycznie jest to nawet trudne - podkreśla trenera Rakowa Dawid Szwarga.
Już w czwartek (2.11) Raków Częstochowa zamelduje się w Łodzi, gdzie w ramach Pucharu Polski zmierzy się z ŁKS-em.