Kibice czerwono-niebieskich mają powodu do świętowania. Raków Częstochowa w pięknym stylu rozbił u siebie Legię Warszawa 4-0.
Pierwsza połowa nie zapowiadała gradu bramek. Pierwsze trafienie częstochowian to gol Iviego Lopeza, który pewnie wykorzystał rzut karny. Z każdą minutą przewaga gospodarzy rosła. Efektem tego były dwie bramki Bartosza Nowaka i jedna Fabiana Piaseckiego. - Potrzebowaliśmy tego tygodnia, żeby popracować i mieć normalny mikrocykl, a także odpocząć psychicznie po maratonie. Dzisiaj już widać było na boisko, że drużyna wróciła do swojego rytmu i miała dużo jakości - podkreśla trener czerwono-niebieskich Marek Papszun. Kolejna szansa na 3 punkty w sobotę (17.09).
Raków zmierzy się u siebie z Radomiakiem Radom.