Po dwóch dobrych spotkaniach czerwono-niebieskich przyszedł gorszy mecz. Cracovia okazała się lepsza od Rakowa, pewnie wygrywając u siebie 3-0.

Gospodarze zaskoczyli częstochowian wyjątkową skutecznością. - Wydawało się, że mamy go pod kontrolą, ale każde zagrożenie kończyło się bramką. Ciężko było się z tego podźwignąć. Przez 25 minut nic zapowiadało, że może nam się coś złego stać w tym meczu, ale to była cisza przed burzą - podkreśla trener Rakowa Marek Papszun.

Teraz czerwono-niebiescy muszą otrząsnąć się po porażce i przygotować na hit przy Limanowskiego - starcie z Legią Warszawa.