Przypomnijmy, w czwartek (02.07) przed godziną 14, na 456 km trasy doszło do zderzenia cysterny, TIR-a oraz autokaru. - Jak wstępnie ustalili śledczy, kierujący cysterną przewoził materiały sypkie. Nagle poczuł wystrzał opony. Spowodowało to, że zjechał na prawy pas i uderzył w autokar, który uderzył poprzedzający go pojazd ciężarowy z naczepą, który przewoził materiały łatwopalne - relacjonuje asp. szt. Marta Kaczyńska z częstochowskiej komendy. W wyniku zdarzenia doszło do ich pożaru. Poszkodowanych zostało 31 osób, w tym kilka w stanie ciężkim zostało przetransportowanych helikopterami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. - Trzy osoby w stanie poważnym zostały przetransportowane śmigłowcami do szpitali w Łodzi, Opolu i Krakowie. Kolejne 7 osób zostało przewiezionych do szpitali w Częstochowie i Radomsku. 18 osób zostało przewiezionych do pobliskiej Szkoły Podstawowej w Kruszynie. Zostali tam zaopatrzeni w pomoc medyczną i psychologiczną - dodaje Kaczyńska.
Droga w miejscu wypadku była zamknięta przez kilkanaście godzin. Śledczy zabezpieczyli miejsce, gdzie pod okiem prokuratora po akcji ratunkowe przeprowadzono czynności procesowe.