Mężczyzna nie stawił się do aresztu po skazaniu przez sąd. Znaleźli go przypadkiem policjanci, jak pił alkohol w parku.

Do zatrzymania doszło w Myszkowie. 61-latek wczesnym rankiem siedział na ławce z piwem. Policjanci nie przeszli obok niego obojętnie. Gdy przyszło do sprawdzenia danych w systemach, okazało się, że mężczyzna powinien być za kratkami. Trafił tam jeszcze tego samego dnia.