Mandaty w wysokości do 2,5 tys. zł to już norma. Chociaż podwyższony taryfikator obowiązuje zaledwie od początku roku, to częstochowscy mundurowi już wielokrotnie wypisywali na druczkach drakońskie sumy osobom, które łamią przepisy ruchu drogowego.

Pierwszy ogromny mandat został wystawiony już w Nowy Rok. - 1 stycznia w Witkowicach policjanci zatrzymali do kontroli rowerzystę, którego tor jazdy wskazywał, że może znajdować się w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna kierujący rowerem miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. zł - relacjonuje podkomisarz Sabina Chyra-Giereś, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Od początku roku policjanci zatrzymali 4 kierujących, którzy narażając swoje życie, nie zastosowali się do sygnalizatora i przejechali przez przejazd kolejowy na czerwonym świetle. Zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości 2 tys. zł i 6 punktami karnymi. Wysokie mandaty otrzymują też sprawcy kolizji.

Najwyższym do tej pory mandatem za spowodowanie kolizji został ukarany kierujący, który nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych w Częstochowie przy ulicy 1 Maja. Oprócz grzywny w wysokości 3 tys. zł na kierowcę nałożonych zostało też 10 punktów karnych.