Samochód, którym kierował, przejechał przez drogę, wjechał na trawnik, po czym wycofał i finalnie stanął na środku trasy.

Obserwując to trójka mężczyzn podbiegła do osobowego daewoo. Od siedzącego za kierownicą czuć było silną woń alkoholu. Wyciągnęli kluczyki ze stacyjki i wezwali policję. 68-latek wydmuchał 2,2 promila. Okazało się, że nie ma uprawnień.

Do zdarzenia doszło w rejonie ul. Dojazd w Zawierciu na początku tygodnia. Pijany kierowca uszkodził jedno z aut tam zaparkowanych podczas swoich manewrów.