Głupi żart postawił służby na nogi. Na lotnisku w Pyrzowicach pasażer lecący do Trapani we Włoszech powiedział podczas odprawy, że w bagażu rejestrowanym oprócz bomby i noży nie ma nic niebezpiecznego.
Funkcjonariusze Straży Granicznej wylegitymowali mężczyznę i sprawdzili bagaże; nie znaleźli niebezpiecznych przedmiotów, a sytuacja nie spowodowała zagrożenia ani opóźnień operacji lotniczych.
Pasażer otrzymał mandat w wysokości 500 zł, którego nie przyjął, więc sprawa zostanie przekazana do właściwego Sądu Rejonowego. Oprócz tego kapitan odmówił mu wejścia na pokład.
FOTO: Śląski Oddział Straży Granicznej w Raciborzu