Kłobucka drogówka nie ma taryfy ulgowej dla pijanych kierowców. Przekonało się o tym kolejnych dwóch zmotoryzowanych.

Pierwszym zatrzymany był 41-letni kierowca seata, który jadąc przez ulicę Witosa w Wąsoszu Górnym, wzbudził podejrzenia policyjnego patrolu. Okazało się, że mieszkaniec gminy Popów miał we krwi 1,8 promila alkoholu. Dodatkowo jego pojazd nie posiadał ważnych badań technicznych. Kolejnym pijanym kierowcom okazał się 38-latek z Kłobucka. Kierowcę mitsubishi został zatrzymany w Kamyku przez patrol policji. Badanie wykazało, że miał we krwi 2 promile.

Nieodpowiedzialni kierowcy odpowiedzą przed sądem.