Ich głupota jest równie niebezpieczna, jak wsiadanie za kółko samochodu. Mowa o pijanych rowerzystach, którzy stwarzają zagrożenie dla siebie i innych.

Dwóch z nich zatrzymali niedawno policjanci z Myszkowa. Pierwszy to 40-latek z Choronia, który wpadł przy ulicy Mickiewicza w Poraju. Zatrzymał go patrol, który podejrzewał, że mężczyzna porusza się na jednośladzie, będąc pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało, że miał we krwi 3,5 promila. Kolejny pijany wpadł przy ulicy Myszkowskiej w Żarkach. 42-latka zatrzymał patrol, który zbadał jego trzeźwość. Okazało się, że cyklista wydmuchał 0,5 promila.

Obaj pijani rowerzyści zostali ukarani wysokimi mandatami w wysokości 2500 zł.